Olga

Rozświetlić ciemność
naszych upartych wspomnień
Moje własne dłonie
odkryły karty przed nieznajomą.
Ściągnęła całą prawdę
przez namaszczenie palców alkoholem.
Dzięki temu teraz wiem…
Musze wyrzucić „JĄ”
aby spotkać się z „PRZEZNACZENIEM”.
Poznać na nowo prawdę o sobie
Proszę wejdź i przytul się.

Posted in Poezja | Leave a comment

Trans

Podróżuję w psychodelicznym transie
ciemnymi stronami mojego wymarłego miasta.
Na butach noszę krew węża.
Utopia.
Balansowanie na krawędzi przeznaczenia.
Ciemna czy jasna strona
mnie samego
wychodzi na spotkanie z Tobą.
Taniec nagich ciał.
Jeździec apokalipsy.
Kładę głowę na Twoim łonie
Pragnę w nie wejść
Być w nim.
Znów poczuć spokój
jak przed narodzinami.
Wyrównanie oddechu.
Czekam na odkrycie nowego czasu.
Siadam z Bogiem przy jednym stole
ukazuje mi znaczenie istnienia.
Wskazuje drogę
Nowe buty bez krwi
Budzę się u Twojego boku.
Wschód słońca
Podróż w nieznane
Pragniemy tego razem
bez zapiętych pasów
na pełnej mocy rozkoszy.

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Bolek

Pryzmat czasu,
Analiza miejsca zaślubin.
Relaks pod gwieździstym niebem
Stan wojenny.

Oddał swą duszę
Za bycie pierwszym w Państwie.
Warszawska Syrenka
Odwiedziła Neptuna w Gdańsku.

Zaproszenie przyjęte
Zaprzysiężenie Bolka
Układ Warszawski
Zdrada stanu.

Dziękuję Ojcze mojego Ojca
Za prawdziwa historię.
Chylę czoła za ucieczkę z Majdanku
Oraz za zrozumienie, kto tak naprawdę jest kim…

Posted in Poezja | Leave a comment

Pokój samotności

Spotkanie w pokoju samotności,
Pragnienie wystawione na próbę czasu.
Oddech nieprzespanych nocy,
Oddanie się matce niechcianych emocji.

Ciało, Nagość, Stosunek, Orgazm.
Żyjesz z nim a on w Tobie.
Maska zakrywa prawdziwość czasu
Klękam w pokoju dusz…

Spójrz, choć zerknij, Proszę…

Oddasz…?
Oddaj…
Nie oczekuj…

Kochaj…

Posted in Poezja | Leave a comment

Dziecko poezji

Wyszedłem z łona matki poezji,
stając się dzieckiem słowa.
Myślami nakreślam plan
dalszego rozwoju świata.
Pierwsze było słowo,
które było u Tego
co dał mi moc słowa.
Przyjmij te słowo
a jego znaczenie wskaże Ci drogę

Posted in Poezja | Leave a comment

Nicość i przetrwanie

Wzgardziłem Twym łonem
Ty moim nasieniem
Podrapane plecy
Symbolem bezbronności
Pocałunek śmierci
Zerwana podwiązka
Molestowany karzeł.
Sanktuarium ułudy
Porzucone dzieci
W zużytej prezerwatywie

Droga do samodoskonalenia

Nagość i przetrwanie

Symbioza

Droga do nikąd

Czas na podróż

Odnalezione wyjście z chaosu…

Posted in Poezja | Leave a comment

Akt dla Aktu

Otwórzcie pokój miłości
Scena teatru rozkoszy
Poszukuje aktorów bezprecedensowych
Czas podniecenia
Akt dla Aktu.

Kurtyna nie opada
Sufler umiera w samotności
Naga reżyserka
Oddaje się chwili zapomnienia.
Oddajcie pokłon niemej sztuce.

Zgasły światła
Widzowie domagają się Bis-u
Anonimowa bileterka
Kontaktuje się z aniołem
Kto Jest prawowitym
właścicielem tej ciemni….?

Posted in Poezja | Leave a comment

Bądź

Nic nie przychodzi znikąd
Twoja obecność w mych ramionach
nie jest przypadkowa
Siła przebywania razem
jest większa niż moc drogi mlecznej.

Uderzyłem w dzwon miłości
Zapragnąłem poczuć zapach domu
Bycia razem jak jedność, całość, wspólnota.
Nawet kapcie znalazły swoje miejsce
tuż przy Twoich Szpilkach.

Odnalazłem sens życia
Wykopane marzenia
Zatopione smutki
Wibrujące serce w zalewie uczuć.

Proszę
nie znikaj…
zostań…
bądź…
przytul…


Czekam do ostatniej gwiazdy
do ostatniej fali w morzu
Ostatniej róży w ogrodzie miłości
Ostatniego tchnienia moich płuc

Kochanko Mistrza…

Posted in Poezja | Leave a comment

***

Aranżacja
Obniżone podejście do życia
Film porno
Kac niemoralny
Oddech zaistniałej sytuacji
Podniebny lot Ikara
Upadam
Wstaję
Upadam
Dochodzę
Jednak nie, przestaję
Zaciskam myśli
Niech będą więźniami ducha
Jakie to wszystko zaorane
W bezmyślnym spojrzeniu cyklopa Alkoholika
Wypalone natchnienie na lepsze dziś…
Zdarte podeszwy bezimiennego życia,
w których potykam się o Twoje nagie Ciało.
Pomalowane paznokcie
Obcięta grzywka
Spragniona łechtaczka
Orgazm
Spadające gwiazdy
Życie po Życiu

Dobranoc…

Posted in Poezja | Leave a comment

*****

Porannymi promieniami słońca
budzę zmysły ukojone księżycowym blaskiem.
Wiosenna rosa schładza resztki namiętności,
której ciało doświadczało tej nocy.
Zapach polnych kwiatów
doprowadzają mnie do ponownej ekstazy.
Gdzie jesteś Nimfo moich snów?
Gdzie się skryłaś Bogini płodności?
Dokąd zmierza orszak naszych nagich ciał?

Stwórzmy na nowo Eden…
Bądźmy w nim siewcami…

Posted in Poezja | Leave a comment