Brat

Pomalowana Kobieta
Nadal próbuje ogarnąć mą duszę.
Skrada się jak złodziej
W nocnej oprawie mgły.
Zaciekle szuka postępu
Aby wzbudzić we mnie
Poczucie winy.
Nie jest sama,
Przyjaciółka od schowanej
Rozkoszy pod bielizną,
Jest przy niej.
Czeka na chwilę
Mej słabości…
Dziękuję Bracie, że
Mam w Tobie moc
Walki z powracającą niemocą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *