Bądź

Nic nie przychodzi znikąd
Twoja obecność w mych ramionach
nie jest przypadkowa
Siła przebywania razem
jest większa niż moc drogi mlecznej.

Uderzyłem w dzwon miłości
Zapragnąłem poczuć zapach domu
Bycia razem jak jedność, całość, wspólnota.
Nawet kapcie znalazły swoje miejsce
tuż przy Twoich Szpilkach.

Odnalazłem sens życia
Wykopane marzenia
Zatopione smutki
Wibrujące serce w zalewie uczuć.

Proszę
nie znikaj…
zostań…
bądź…
przytul…


Czekam do ostatniej gwiazdy
do ostatniej fali w morzu
Ostatniej róży w ogrodzie miłości
Ostatniego tchnienia moich płuc

Kochanko Mistrza…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *