Ponadczasowy przedział moralności
rozłożył baldachim nad moim grzechem.
Spojrzałem w oczy Matki ziemi
dającej mi pokarm życia.
Dokąd zmierzam z ciężarem niewinności?
Nie wiem!
Zabijam szczęcie dnia codziennego,
w poczuciu pozornego Ego.
Prochy mojej duszy
rozsypcie nad ciałem,
które spalicie.
-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
Archiwa
O mnie
Kategorie