Matka

Próbuję napisać o Tobie wiersz,
Matko nosząca rany naszych przodków.
Stworzyć coś, co w głębi odzwierciedlałoby
Twą prawdziwą historię.
Powstała w mojej głowie próżnia, pustka, nicość.
Czy nadal jestem Twoim dzieckiem?
Synem Kochającym na zabój……?
Już nie raz pokazałaś mi miłość,
Kiedy jak syn marnotrawny
Wróciłem z podróży po świecie.
Otuliłaś mnie swoimi matczynymi dłońmi
Jak orzeł tulący skrzydłami swe pisklęta.
Wszczepiona miłość do Ciebie
Nie pozwala mi znów Cię zranić.
Kocham Cię moja Polsko,
Matulu Królów i bohaterów,
Morderców i gwałcicieli.
Jak żadna inna matka
Zostałaś obdarta ze szmat,
Jak Chrystus pod krzyżem.
Tak jak i On zmartwychwstałaś
Aby pokazać swą siłę.
Oddając Ci hołd
Chylę czoło nad Twą ziemią.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *