List

Napisałem w sercu list Tato,
Jednak na poczcie nie ma takiego adresu…. Niebo.
Chciałem Ci to powiedzieć,
Lecz i tej niedzieli nie przyszedłem do
Ciebie.
Marzę aby osobiście Tobie o niej mówić,
Chociaż i tak ją znasz.
Wiem, że chcesz usłyszeć to z moich ust….
Jest jak marzenie żeglarza o nowym lądzie,
Jak zdobycie nowej galaktyki przez NAsA.
Jak letni powiew wiatru we włosach,
Jak pragnienie deszczu na pustyni.
Odzwierciedlenie poetów.
Blask jej oczu oświetla najdalsze zakątki mej
Duszy.
Tato…. Przyjdę z nią do Twojego domu,
Oddamy dziecięcy szacunek prosząc o
Błogosławieństwo.
Wierzę, że nam je dasz.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *